POSTscriptum: Psalm 56 -kontrastowy Orędownik

  1. Psalm 56 2:27

czyta – Marta Borawska


 

Dzisiejszy psalm możemy sobie podzielić na dwie części. Pierwsza to wersety od 2 do 5 i kolejna od 6 do 14. W obydwu znajdują się pary słów, które komentują odmienne postawy wobec psalmisty.

Najpierw pojawiają się pewni ludzie, którzy na autora czyhają i uciskają go. Są oni określeni zwrotem enos, które zawiera w sobie cechę słabości i małości. Natomiast Bóg – nadzieja bohatera, nazwany jest marom, czyli Istota Najwyższa. Znikomi przeciwnicy i Nieogarniony Bóg. To pierwsza dysproporcja. Wiedząc o tym, kim są wrogowie psalmisty i Kim jest jego Obrońca, pozbywa się on lęku, wierząc, że lekarstwem na niepokój jest ufność.

W drugiej części zawziętość nieprzyjaciół przedstawia psalmista przy pomocy wyrażenia  przetłumaczonego w wierszu szóstym jako uwłaczanie przez cały dzień. Według komentatorów właściwsze byłoby słowo przekręcanie. Chodziłoby tu zatem o takie przeinaczanie słów autora, aby go można było oskarżyć i zgubić. W tym celu wrogowie często schodzą się i podpatrują wszystkie jego kroki, wyczekując potknięcia. Bóg i w tym wypadku wychodzi naprzeciw pokrzywdzonemu. I On bowiem zapisuje słowa o życiu autora. Są one jednak w przeciwieństwie do prześladowców, zdecydowanie prawdziwe. Matactwo i wiarygodność to druga dysproporcja.

Boża odmienność i odrębność  w stosunku do ludzkich manier jest tak często jedyną ostoją. Człowiek potrafi być człowiekowi wilkiem, niby groźnym bo ujadającym. Bóg dla człowieka stał się Barankiem, niemym wobec strzygących Go, a jak bardzo w tym Wszechmogącym. Ot dopiero rozbieżność.

Niech Cię Dobry Bóg Błogosławi + Ojciec i Syn i Duch Święty

brat michał kulczycki


 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *