Trzydziesta siódma mila: wolna amerykanka

1082092267

Dzisiejsze czytania (zajrzyj tutaj):

PIERWSZE CZYTANIE (Rdz 2,4b-9.15-17):
W dniu, w którym Pan Bóg uczynił ziemię i niebo, nie było jeszcze żadnego krzewu polnego na ziemi ani żadna trawa polna jeszcze nie wzeszła – bo Pan Bóg nie zsyłał deszczu na ziemię i nie było człowieka, który by uprawiał ziemię i rów kopał w ziemi, aby w ten sposób nawadniać całą powierzchnię gleby – wtedy to Pan Bóg ulepił człowieka z prochu ziemi i tchnął w jego nozdrza tchnienie życia, wskutek czego stał się człowiek istotą żywą. A zasadziwszy ogród w Eden na wschodzie, Pan Bóg umieścił tam człowieka, którego ulepił. Na rozkaz Pana Boga wyrosły z gleby wszelkie drzewa miłe z wyglądu i smaczny owoc rodzące oraz drzewo życia w środku tego ogrodu i drzewo poznania dobra i zła. Pan Bóg wziął zatem człowieka i umieścił go w ogrodzie Eden, aby uprawiał go i doglądał. A przy tym Pan Bóg dał człowiekowi taki rozkaz: Z wszelkiego drzewa tego ogrodu możesz spożywać według upodobania; ale z drzewa poznania dobra i zła nie wolno ci jeść, bo gdy z niego spożyjesz, niechybnie umrzesz.

PSALM (Ps 104,1-2.27-30):
REFREN: Chwal i błogosław, duszo moja, Pana

Błogosław, duszo moja, Pana,
o Boże mój, Panie, Ty jesteś bardzo wielki
Odziany w majestat i piękno,
światłem okryty jak płaszczem.

Wszystko oczekuje Ciebie,
byś dał im pokarm w swym czasie.
Gdy im dajesz, zbierają,
gdy otwierasz swą rękę, sycą się Twym dobrem.

A gdy odbierasz im oddech, marnieją
i w proch się obracają.
Stwarzasz je napełniając swym duchem
i odnawiasz oblicze ziemi.

AKLAMACJA (J 17,17ba):
Słowo Twoje, Panie,  jest prawdą. Uświęć nas w prawdzie.

EWANGELIA (Mk 7,14-23):
Jezus przywołał znowu tłum do siebie i rzekł do niego: Słuchajcie Mnie, wszyscy, i zrozumiejcie! Nic nie wchodzi z zewnątrz w człowieka, co mogłoby uczynić go nieczystym; lecz co wychodzi z człowieka, to czyni człowieka nieczystym. Kto ma uszy do słuchania, niechaj słucha! Gdy się oddalił od tłumu i wszedł do domu, uczniowie pytali Go o to przysłowie. Odpowiedział im: I wy tak niepojętni jesteście? Nie rozumiecie, że nic z tego, co z zewnątrz wchodzi do człowieka, nie może uczynić go nieczystym; bo nie wchodzi do jego serca, lecz do żołądka i na zewnątrz się wydala. Tak uznał wszystkie potrawy za czyste. I mówił dalej: Co wychodzi z człowieka, to czyni go nieczystym. Z wnętrza bowiem, z serca ludzkiego pochodzą złe myśli, nierząd, kradzieże, zabójstwa, cudzołóstwa, chciwość, przewrotność, podstęp, wyuzdanie, zazdrość, obelgi, pycha, głupota. Całe to zło z wnętrza pochodzi i czyni człowieka nieczystym. 

W sportowym slangu ten typ określa walkę w której nie ma jasno określonych zasad dotyczących stosowania chwytów. W potocznym języku przyjęto, że jest to postępowanie biorące w nawias przyjęte normy. Taka samowolka. W Księdze Rodzaju czytamy, że zanim ziemia stała się uporządkowana była bezładem i pustkowiem (por. Rdz 1, 2). Pan Bóg wprowadził w chaotyczną naturę ład. Wszystko, co zostało stworzone, jest dobre, jest bowiem dziełem Boga oddanym do użytku człowieka. A zatem to, co jest otaczającym światem natury jest z gruntu rzeczy porządne i klarowne. Dlatego Pan Jezus w dzisiejszej Ewangelii tak wyraźnie mówi, że źródłem dezorganizacji nie są okoliczności zewnętrzne. Zło natomiast pochodzi z serca ludzkiego, gdy ono „posługuje się” osobami, rzeczami, naturą w niewłaściwy sposób lub gdy używa ich niezgodnie z ich celem. Serce jest zdradliwsze niż wszystko inne i niepoprawne – któż je zgłębi? (Jr 17, 9) pyta prorok Jeremiasz. Istotnie czasem zgłębiane tajników serca samemu graniczy z chwytami wolnej amerykanki. Jeśli się jednak poćwiczy z Profesjonalnym Trenerem, to On zademonstruje jak się nie dać sprowokować. Wewnętrzną walkę można wówczas zacząć delikatnie kontrolować.

Panie Jezu bądź uwielbiony za to, że jeżeli Ty nas wyzwalasz, wówczas jesteśmy rzeczywiście wolni. (por. J 8, 36)

Życzę Ci duchowych ćwiczeń nad wewnętrznymi skłonnościami

Niech Cię w tym wspomaga Dobry Bóg i Jego +

brat michał kulczycki ofm cap.


Trzydziesta trzecia mila: paradoks

michael kenna style - 01

Dzisiejsze czytania (zajrzyj tutaj):

PIERWSZE CZYTANIE (Hbr 13,15-17.20-21):
Przez Jezusa składajmy Bogu ofiarę czci ustawicznie, to jest owoc warg, które wyznają Jego imię. Nie zapominajcie o dobroczynności i wzajemnej więzi, gdyż cieszy się Bóg takimi ofiarami. Bądźcie posłuszni waszym przełożonym i bądźcie im ulegli, ponieważ oni czuwają nad duszami waszymi i muszą zdać sprawę z tego. Niech to czynią z radością, a nie ze smutkiem, bo to nie byłoby dla was korzystne. Bóg zaś pokoju, który na mocy krwi przymierza wiecznego wywiódł spomiędzy zmarłych Wielkiego Pasterza owiec, Pana naszego Jezusa, niech was uzdolni do wszelkiego dobra, byście czynili Jego wolę, sprawując w was, co miłe jest w oczach Jego, przez Jezusa Chrystusa, któremu chwała na wieki wieków! Amen.

PSALM (Ps 23,1-6):
REFREN: Pan mym pasterzem, nie brak mi niczego

Pan jest moim pasterzem,
niczego mi nie braknie.
Pozwala mi leżeć
na zielonych pastwiskach.

Powadzi mnie nad wody, gdzie mogę odpocząć,
orzeźwia moją duszę.
wiedzie mnie po właściwych ścieżkach
przez wzgląd na swoją chwałę.

Chociażbym przechodził przez ciemną dolinę
zła się nie ulęknę, bo Ty jesteś ze mną.
Kij Twój i laska pasterska
są moją pociechą.

Stół dla mnie zastawiasz
na oczach mych wrogów.
Namaszczasz mi głowę olejkiem,
kielich mój pełny po brzegi.

Dobroć i łaska pójdą w ślad za mną
przez wszystkie dni mego życia
i zamieszkam w domu Pana
po najdłuższe czasy.

AKLMACJA (J 10,27):
Moje owce słuchają mojego głosu, Ja znam je, a one idą za Mną.

EWANGELIA (Mk 6,30-34):
Po swojej pracy apostołowie zebrali się u Jezusa i opowiedzieli Mu wszystko, co zdziałali i czego nauczali. A On rzekł do nich: Pójdźcie wy sami osobno na miejsce pustynne i wypocznijcie nieco. Tak wielu bowiem przychodziło i odchodziło, że nawet na posiłek nie mieli czasu. Odpłynęli więc łodzią na miejsce pustynne, osobno. Lecz widziano ich odpływających. Wielu zauważyło to i zbiegli się tam pieszo ze wszystkich miast, a nawet ich uprzedzili. Gdy Jezus wysiadł, ujrzał wielki tłum. Zlitował się nad nimi, byli bowiem jak owce nie mające pasterza. I zaczął ich nauczać.

Już się pewnie trochę przyzwyczailiśmy do tego, że Pismo Święte proponuje nam czasem dość oryginalne zestawienia. Jarzmo (drewniana belka nakładana na woły), jest lekkie (Mt 11, 29), szczęśliwi są ci, którzy cierpią prześladowanie (Mt 5, 10) a ostatni będą pierwszymi (Mt 20, 16). Do tych i wielu innych wyjątkowych „osobliwości wiary” możemy dodać jeszcze ten z dzisiejszej Ewangelii. Pan Jezus zaprasza uczniów, żeby po trudach pierwszej misji, nieco wypoczęli. Proponuje aby przestrzenią wytchnienia było miejsce pustynne. Pisząc o odpoczynku św. Marek użył słowa, które znaczy m. in ochłodzić się. Otwarta pustynna przestrzeń jako miejsce ochłody. Tylko gdzie się schować? Cóż to jednak dla Niego! On, który na pustyni potrafi nakarmić pięć tysięcy mężczyzn, nie może sprawić, żeby gorący piasek dał orzeźwienie?! Żaden kłopot. Szczególnie kiedy to On jest inicjatorem takich wczasów: pójdźcie wy… (Mk 6, 31). Nalegam! Dobrze Wiem co oznacza paradoks. Będąc Bogiem stałem się człowiekiem. To ci dopiero „przeciwieństwo”!

Panie Jezu, uwielbiam Cię za to, że dzięki wierze można nawet wybielić szaty we krwi (por. Ap 7, 14).

Chcę Ci dziś życzyć  wiary–godnych kontrastów

Niech Cię wspomaga +

brat michał kulczycki ofm cap.


Trzydziesta pierwsza mila: balast

7-pain-back

Dzisiejsze czytania (zajrzyj tutaj):
PIERWSZE CZYTANIE (Hbr 12,18-19.21-24):
Nie przystąpiliście bowiem do dotykalnego i płonącego ognia, do mgły, do ciemności i burzy ani też do grzmiących trąb i do takiego dźwięku słów, iż wszyscy, którzy go słyszeli, prosili, aby do nich nie mówił A tak straszne było to zjawisko, iż Mojżesz powiedział: Przerażony jestem i drżę. Wy natomiast przystąpiliście do góry Syjon, do miasta Boga żyjącego, Jeruzalem niebieskiego, do niezliczonej liczby aniołów, na uroczyste zebranie, do Kościoła pierworodnych, którzy są zapisani w niebiosach, do Boga, który sądzi wszystkich, do duchów sprawiedliwych, które już doszły do celu, do Pośrednika Nowego Testamentu – Jezusa, do pokropienia krwią, która przemawia mocniej niż [krew] Abla.

PSALM (Ps 48,2-4.9-11):
REFREN: W swojej świątyni łaskę okazałeś

Wielki jest Pan i godzien wielkiej chwały
w mieście naszego Boga.
Święta Jego góra, wspaniałe wzniesienie,
radością jest całej ziemi.

Góra Syjon, kres północy
Jest miastem wielkiego Króla.
Bóg w jego zamkach
okazał się twierdzą obronną.

Cośmy słyszeli, to zobaczyliśmy
w mieście Pana Zastępów,
w mieście naszego Boga.
Bóg je umacnia na wieki.

Rozważmy, Boże, Twoją łaskawość
we wnętrzu Twojej świątyni
Jak imię Twe, Boże, tak i chwała Twoja
Sięga po krańce ziemi.
Prawica Twoja pełna jest sprawiedliwości.

AKLAMACJA (Mk 1,15):
Bliskie jest królestwo Boże, nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię.

EWANGELIA (Mk 6,7-13):
Jezus przywołał do siebie Dwunastu i zaczął rozsyłać ich po dwóch. Dał im też władzę nad duchami nieczystymi i przykazał im, żeby nic z sobą nie brali na drogę prócz laski: ani chleba, ani torby, ani pieniędzy w trzosie. Ale idźcie obuci w sandały i nie wdziewajcie dwóch sukien. I mówił do nich: Gdy do jakiego domu wejdziecie, zostańcie tam, aż stamtąd wyjdziecie. Jeśli w jakim miejscu was nie przyjmą i nie będą słuchać, wychodząc stamtąd strząśnijcie proch z nóg waszych na świadectwo dla nich. Oni więc wyszli i wzywali do nawrócenia. Wyrzucali też wiele złych duchów oraz wielu chorych namaszczali olejem i uzdrawiali.

Scena z życie wzięta. Moja znajoma spakowała swojego syna na pierwszy obóz przetrwania. Cały bajer biwaku tkwił m. in w tym, że chłopcy większość tego co potrzebne noszą ze sobą. Takie trochę harcerstwo, trochę survival. Misternie przygotowany plecak okazuje się być pierwszą a zarazem kluczowa przeszkodą wyprawy. Mama chyba jednak przedobrzyła. Chłopiec po założeniu niby to tylko „symbolicznej” ilości koszulek i skarpetek na plecy, przegrywa z siłą ciężkości i ląduje na ziemi. Trzeba jednak kilka par skarpetek wyjąć! Aby odnieść zwycięstwo nad strasznym Goliatem Dawid musiał pozbyć się pięknej zbroi, jaką mu ofiarował król: „Nie potrafię się w tym poruszać” (1Sm 17,39). Aby zwyciężyć, Gedeon musiał zredukować swoje potężne wojsko z 30.000 do 300 żołnierzy. Było zbyt liczne, aby Bóg dokonał zwycięstwa (Sdz 7,1nn). Boża skuteczność przepowiadania jest odwrotnie proporcjonalna do skuteczności ludzkich środków. Wysłani w dzisiejszej Ewangelii na misję apostołowie zaproszeni są przez Pana Jezusa do zredukowania oprzyrządowania do laski i sandałów. Laska jest narzędziem pierwotnym. Jest protezą, która wydłuża i wzmaga działanie ręki, służy jako oparcie, obrona, atak. Laską Bóg otworzył Morze Czerwone, sprawił, że wypłynęła woda ze skały na pustyni i uczynił zdatnymi do życia martwe wody Mara. Niepozorna rzecz z drzewa jest również obrazem królewskiego berła, symbolem władzy. Sandały są atrybutem ludzi wolnych. Boso chodzili w owych czasach niewolnicy. Laska w ręku i sandały na nogach to kreacja człowieka Paschy (Wj 12, 11), gotowego uszczuplić zasoby na drogę. Zwykle jeśli mam mało to daję siebie! Ubóstwo otwiera na bogactwo którego nie da się zmierzyć żadną walutą.

Dobry Jezu dziękuję Ci za to, że będąc bogatym dla nas stałeś się ubogim aby nas swoim ubóstwem ubogacić! (2 Kor 8, 9)

Życzę Ci dziś pamięci o tym, że zawsze możesz pozostawić część ciężaru u-Boga!

Niech Cię w tym wspomaga Boże +

brat michał kulczycki ofm cap.


Trzydziesta mila: stygmatyzacja

FEATURE_about-us

Dzisiejsze czytania (zajrzyj tutaj):

PIERWSZE CZYTANIE (Hbr 12,4-7.11-15):
Jeszcze nie opieraliście się aż do przelewu krwi, walcząc przeciw grzechowi, a zapomnieliście o upomnieniu, z jakim się zwraca do was, jako do synów: Synu mój, nie lekceważ karania Pana, nie upadaj na duchu, gdy On cię doświadcza. Bo kogo miłuje Pan, tego karze, chłoszcze zaś każdego, którego za syna przyjmuje. Trwajcież w karności! Bóg obchodzi się z wami jak z dziećmi. Jakiż to bowiem syn, którego by ojciec nie karcił? Wszelkie karcenie na razie nie wydaje się radosne, ale smutne, potem jednak przynosi tym, którzy go doświadczyli, błogi plon sprawiedliwości. Dlatego wyprostujcie opadłe ręce i osłabłe kolana! Proste czyńcie ślady nogami, aby kto chromy nie zbłądził, ale był raczej uzdrowiony. Starajcie się o pokój ze wszystkimi i o uświęcenie, bez którego nikt nie zobaczy Pana. Baczcie, aby nikt nie pozbawił się łaski Bożej, aby jakiś korzeń gorzki, który rośnie w górę, nie spowodował zamieszania, a przez to nie skalali się inni.

PSALM (Ps 103,1-2.13-14.17-18):
REFREN: Bóg jest łaskawy dla swoich czcicieli

Błogosław, duszo moja, Pana,
i wszystko, co jest we mnie, święte imię Jego.
Błogosław, duszo moja, Pana,
i nie zapominaj o wszystkich Jego dobrodziejstwach.

Jak ojciec lituje się nad dziećmi,
tak Pan się lituje nad tymi, którzy cześć Mu oddają.
Wie On, z czegośmy powstali,
pamięta, że jesteśmy prochem.

Lecz łaska Boga jest wieczna dla Jego wyznawców,
a Jego sprawiedliwość nad ich potomstwem,
nad wszystkimi, którzy strzegą Jego przymierza
i pamiętają, by spełniać Jego przykazania.

AKLAMACJA (Dz 16,14b):
Otwórz Panie nasze serca, abyśmy uważnie słuchali słów Syna Twojego.

EWNGELIA (Mk 6,1-6):
Jezus przyszedł do swego rodzinnego miasta. A towarzyszyli Mu Jego uczniowie. Gdy nadszedł szabat, zaczął nauczać w synagodze; a wielu, przysłuchując się, pytało ze zdziwieniem: Skąd On to ma? I co za mądrość, która Mu jest dana? I takie cuda dzieją się przez Jego ręce. Czy nie jest to cieśla, syn Maryi, a brat Jakuba, Józefa, Judy i Szymona? Czyż nie żyją tu u nas także Jego siostry? I powątpiewali o Nim. A Jezus mówił im: Tylko w swojej ojczyźnie, wśród swoich krewnych i w swoim domu może być prorok tak lekceważony. I nie mógł tam zdziałać żadnego cudu, jedynie na kilku chorych położył ręce i uzdrowił ich. Dziwił się też ich niedowiarstwu. Potem obchodził okoliczne wsie i nauczał.

Nie jest dobrze gdy się tak zdarza, ale z pokorą trzeba pewnie przyznać, że się i nam przytrafiło kogoś potraktować stereotypowo, zaszufladkować, czy przypiąć etykietę. Nie jest to miłe, tym bardziej, że w wyniku tego człowiek czuje się jakoś spłycony i uproszczony. Tego właśnie doświadczył Pan Jezus we fragmencie dzisiejszej Ewangelii. Święty Marek zapisał, że mieszkańcy Jego rodzinnego Nazaretu zobaczyli w Nim jedynie młodzieńca, który pomagał ojcu w pracy. W swej konserwatywnej mentalności dalej patrzyli na Niego poprzez utworzony kiedyś typowy model. Wiemy, znamy, znamy, wiemy. Syn Maryi, kuzyn Jakuba, Józefa, Judy i Szymona, cieśla zza rogu. Tymczasem na tego cieślę, trzeba spojrzeć nie przez drewno które heblował na taborety, ale przez drewno na którym ten cieśla umrze, żebym ja miał stołek w niebie. Jedynie ta stygmatyzacja jest uprawniona. Tylko taka bowiem odsłania rany, które są chwalebne. Wiara to nie wiedza!

Bądź błogosławiony Jezu za to, że w Twoich ranach jest moje zdrowie! (por. Iz 53, 5)

Życzę Ci dziś poszukania nieszablonowej odpowiedzi na pytanie: Kim jest dla mnie Jezus?

Niech Cię w tym wspomaga Jego +

brat michał kulczycki ofm cap.


Dwudziesta dziewiąta mila: transfuzja

o-BENEFITS-OF-GIVING-facebook

Dzisiejsze czytania (zajrzyj tutaj):

PIERWSZE CZYTNIE (Hbr 12,1-4):
Mając dokoła siebie takie mnóstwo świadków, odłożywszy wszelki ciężar, [a przede wszystkim] grzech, który nas łatwo zwodzi, winniśmy wytrwale biec w wyznaczonych nam zawodach. Patrzmy na Jezusa, który nam w wierze przewodzi i ją wydoskonala. On to zamiast radości, którą Mu obiecywano, przecierpiał krzyż, nie bacząc na [jego] hańbę, i zasiadł po prawicy tronu Boga. Zastanawiajcie się więc nad Tym, który ze strony grzeszników taką wielką wycierpiał wrogość przeciw sobie, abyście nie ustawali, złamani na duchu. Jeszcze nie opieraliście się aż do przelewu krwi, walcząc przeciw grzechowi.

PSLAM (Ps 22,26-28.30-32):
REFREN: Chwalić Cię będą, którzy Cię szukają

Wypełnię moje śluby wobec bojących się Boga.
Ubodzy będą jedli i zostaną nasyceni,
będą chwalić Pana ci, którzy Go szukają:
„Serca ich niech żyją na wieki”.

Przypomną sobie i wrócą do Pana wszystkie krańce ziemi,
oddadzą pokłon wszystkie szczepy pogańskie.
Jemu oddadzą pokłon wszyscy, co śpią w ziemi,
przed Nim zegną się wszyscy, którzy staną się prochem.

A moja dusza będzie żyła dla Niego,
potomstwo moje Jemu będzie służyć,
przyszłym pokoleniom o Panu opowie,
a sprawiedliwość Jego ogłoszą ludowi, który się narodzi.

AKLAMACJA (Mt 8,17):
Jezus wziął na siebie nasze słabości i nosił nasze choroby.

EWANGELIA (Mk 5,21-43):
Gdy Jezus przeprawił się z powrotem w łodzi na drugi brzeg, zebrał się wielki tłum wokół Niego, a On był jeszcze nad jeziorem. Wtedy przyszedł jeden z przełożonych synagogi, imieniem Jair. Gdy Go ujrzał, upadł Mu do nóg i prosił usilnie: Moja córeczka dogorywa, przyjdź i połóż na nią ręce, aby ocalała i żyła. Poszedł więc z nim, a wielki tłum szedł za Nim i zewsząd na Niego napierał. A pewna kobieta od dwunastu lat cierpiała na upływ krwi. Wiele przecierpiała od różnych lekarzy i całe swe mienie wydała, a nic jej nie pomogło, lecz miała się jeszcze gorzej. Słyszała ona o Jezusie, więc przyszła od tyłu, między tłumem, i dotknęła się Jego płaszcza. Mówiła bowiem: żebym się choć Jego płaszcza dotknęła, a będę zdrowa. Zaraz też ustał jej krwotok i poczuła w ciele, że jest uzdrowiona z dolegliwości. A Jezus natychmiast uświadomił sobie, że moc wyszła od Niego. Obrócił się w tłumie i zapytał: Kto się dotknął mojego płaszcza? Odpowiedzieli Mu uczniowie: Widzisz, że tłum zewsząd Cię ściska, a pytasz: Kto się Mnie dotknął. On jednak rozglądał się, by ujrzeć tę, która to uczyniła. Wtedy kobieta przyszła zalękniona i drżąca, gdyż wiedziała, co się z nią stało, upadła przed Nim i wyznała Mu całą prawdę. On zaś rzekł do niej: Córko, twoja wiara cię ocaliła, idź w pokoju i bądź uzdrowiona ze swej dolegliwości! Gdy On jeszcze mówił, przyszli ludzie od przełożonego synagogi i donieśli: Twoja córka umarła, czemu jeszcze trudzisz Nauczyciela? Lecz Jezus słysząc, co mówiono, rzekł przełożonemu synagogi: Nie bój się, wierz tylko! I nie pozwolił nikomu iść z sobą z wyjątkiem Piotra, Jakuba i Jana, brata Jakubowego. Tak przyszli do domu przełożonego synagogi. Wobec zamieszania, płaczu i głośnego zawodzenia, wszedł i rzekł do nich: Czemu robicie zgiełk i płaczecie? Dziecko nie umarło, tylko śpi. I wyśmiewali Go. Lecz On odsunął wszystkich, wziął z sobą tylko ojca, matkę dziecka oraz tych, którzy z Nim byli, i wszedł tam, gdzie dziecko leżało. Ująwszy dziewczynkę za rękę, rzekł do niej: Talitha kum, to znaczy: Dziewczynko, mówię ci, wstań! Dziewczynka natychmiast wstała i chodziła, miała bowiem dwanaście lat. I osłupieli wprost ze zdumienia. Przykazał im też z naciskiem, żeby nikt o tym nie wiedział, i polecił, aby jej dano jeść.

To czasem jedyny sposób żeby uratować życie. Ktoś honorowo oddaje krew aby inny mógł ją w krytycznym momencie dostać. Dawca i biorca, czasem zupełnie sobie nieznani przez ten dar stają sią krewniakami. We fragmencie dzisiejszej Ewangelii wg. św. Marka widzimy kobietę, która od dwunastu lat cierpi na upływ krwi i dwunastoletnią dziewczynkę w której ta krew właśnie przestaje krążyć. W biblii krew to życie. W jakiejś  mierze moglibyśmy powiedzieć, że z owej kobiety uchodzi życie, a dwunastolatka jeszcze tego życia nie nabrała w pełni. W duchowej lekturze tego ewangelicznego tekstu odkrywamy pewną zależność. Dziewczynka dostaje coś co kobiecie „zbywa”. W ten sposób obydwie powracają w sobie odpowiedni sposób do zdrowia. Umiejętność brania i dawania jest w życiu duchowym bardzo istotna. Uczę się mądrze brać po to, żeby oddać robiąc miejsce na kolejne przyjęcie. Jak Jezus – oddaje życie by je znowu odzyskać  (por. J 10, 17).

Bądź błogosławiony Panie za to, że życie otrzymuje prawdziwie ten kto je traci!  (por. Mt 10, 39)

Życzę Ci dziś życiodajnych wymian

brat michał kulczycki ofm cap.