Trzydziesta mila: stygmatyzacja

FEATURE_about-us

Dzisiejsze czytania (zajrzyj tutaj):

PIERWSZE CZYTANIE (Hbr 12,4-7.11-15):
Jeszcze nie opieraliście się aż do przelewu krwi, walcząc przeciw grzechowi, a zapomnieliście o upomnieniu, z jakim się zwraca do was, jako do synów: Synu mój, nie lekceważ karania Pana, nie upadaj na duchu, gdy On cię doświadcza. Bo kogo miłuje Pan, tego karze, chłoszcze zaś każdego, którego za syna przyjmuje. Trwajcież w karności! Bóg obchodzi się z wami jak z dziećmi. Jakiż to bowiem syn, którego by ojciec nie karcił? Wszelkie karcenie na razie nie wydaje się radosne, ale smutne, potem jednak przynosi tym, którzy go doświadczyli, błogi plon sprawiedliwości. Dlatego wyprostujcie opadłe ręce i osłabłe kolana! Proste czyńcie ślady nogami, aby kto chromy nie zbłądził, ale był raczej uzdrowiony. Starajcie się o pokój ze wszystkimi i o uświęcenie, bez którego nikt nie zobaczy Pana. Baczcie, aby nikt nie pozbawił się łaski Bożej, aby jakiś korzeń gorzki, który rośnie w górę, nie spowodował zamieszania, a przez to nie skalali się inni.

PSALM (Ps 103,1-2.13-14.17-18):
REFREN: Bóg jest łaskawy dla swoich czcicieli

Błogosław, duszo moja, Pana,
i wszystko, co jest we mnie, święte imię Jego.
Błogosław, duszo moja, Pana,
i nie zapominaj o wszystkich Jego dobrodziejstwach.

Jak ojciec lituje się nad dziećmi,
tak Pan się lituje nad tymi, którzy cześć Mu oddają.
Wie On, z czegośmy powstali,
pamięta, że jesteśmy prochem.

Lecz łaska Boga jest wieczna dla Jego wyznawców,
a Jego sprawiedliwość nad ich potomstwem,
nad wszystkimi, którzy strzegą Jego przymierza
i pamiętają, by spełniać Jego przykazania.

AKLAMACJA (Dz 16,14b):
Otwórz Panie nasze serca, abyśmy uważnie słuchali słów Syna Twojego.

EWNGELIA (Mk 6,1-6):
Jezus przyszedł do swego rodzinnego miasta. A towarzyszyli Mu Jego uczniowie. Gdy nadszedł szabat, zaczął nauczać w synagodze; a wielu, przysłuchując się, pytało ze zdziwieniem: Skąd On to ma? I co za mądrość, która Mu jest dana? I takie cuda dzieją się przez Jego ręce. Czy nie jest to cieśla, syn Maryi, a brat Jakuba, Józefa, Judy i Szymona? Czyż nie żyją tu u nas także Jego siostry? I powątpiewali o Nim. A Jezus mówił im: Tylko w swojej ojczyźnie, wśród swoich krewnych i w swoim domu może być prorok tak lekceważony. I nie mógł tam zdziałać żadnego cudu, jedynie na kilku chorych położył ręce i uzdrowił ich. Dziwił się też ich niedowiarstwu. Potem obchodził okoliczne wsie i nauczał.

Nie jest dobrze gdy się tak zdarza, ale z pokorą trzeba pewnie przyznać, że się i nam przytrafiło kogoś potraktować stereotypowo, zaszufladkować, czy przypiąć etykietę. Nie jest to miłe, tym bardziej, że w wyniku tego człowiek czuje się jakoś spłycony i uproszczony. Tego właśnie doświadczył Pan Jezus we fragmencie dzisiejszej Ewangelii. Święty Marek zapisał, że mieszkańcy Jego rodzinnego Nazaretu zobaczyli w Nim jedynie młodzieńca, który pomagał ojcu w pracy. W swej konserwatywnej mentalności dalej patrzyli na Niego poprzez utworzony kiedyś typowy model. Wiemy, znamy, znamy, wiemy. Syn Maryi, kuzyn Jakuba, Józefa, Judy i Szymona, cieśla zza rogu. Tymczasem na tego cieślę, trzeba spojrzeć nie przez drewno które heblował na taborety, ale przez drewno na którym ten cieśla umrze, żebym ja miał stołek w niebie. Jedynie ta stygmatyzacja jest uprawniona. Tylko taka bowiem odsłania rany, które są chwalebne. Wiara to nie wiedza!

Bądź błogosławiony Jezu za to, że w Twoich ranach jest moje zdrowie! (por. Iz 53, 5)

Życzę Ci dziś poszukania nieszablonowej odpowiedzi na pytanie: Kim jest dla mnie Jezus?

Niech Cię w tym wspomaga Jego +

brat michał kulczycki ofm cap.


Dwudziesta dziewiąta mila: transfuzja

o-BENEFITS-OF-GIVING-facebook

Dzisiejsze czytania (zajrzyj tutaj):

PIERWSZE CZYTNIE (Hbr 12,1-4):
Mając dokoła siebie takie mnóstwo świadków, odłożywszy wszelki ciężar, [a przede wszystkim] grzech, który nas łatwo zwodzi, winniśmy wytrwale biec w wyznaczonych nam zawodach. Patrzmy na Jezusa, który nam w wierze przewodzi i ją wydoskonala. On to zamiast radości, którą Mu obiecywano, przecierpiał krzyż, nie bacząc na [jego] hańbę, i zasiadł po prawicy tronu Boga. Zastanawiajcie się więc nad Tym, który ze strony grzeszników taką wielką wycierpiał wrogość przeciw sobie, abyście nie ustawali, złamani na duchu. Jeszcze nie opieraliście się aż do przelewu krwi, walcząc przeciw grzechowi.

PSLAM (Ps 22,26-28.30-32):
REFREN: Chwalić Cię będą, którzy Cię szukają

Wypełnię moje śluby wobec bojących się Boga.
Ubodzy będą jedli i zostaną nasyceni,
będą chwalić Pana ci, którzy Go szukają:
„Serca ich niech żyją na wieki”.

Przypomną sobie i wrócą do Pana wszystkie krańce ziemi,
oddadzą pokłon wszystkie szczepy pogańskie.
Jemu oddadzą pokłon wszyscy, co śpią w ziemi,
przed Nim zegną się wszyscy, którzy staną się prochem.

A moja dusza będzie żyła dla Niego,
potomstwo moje Jemu będzie służyć,
przyszłym pokoleniom o Panu opowie,
a sprawiedliwość Jego ogłoszą ludowi, który się narodzi.

AKLAMACJA (Mt 8,17):
Jezus wziął na siebie nasze słabości i nosił nasze choroby.

EWANGELIA (Mk 5,21-43):
Gdy Jezus przeprawił się z powrotem w łodzi na drugi brzeg, zebrał się wielki tłum wokół Niego, a On był jeszcze nad jeziorem. Wtedy przyszedł jeden z przełożonych synagogi, imieniem Jair. Gdy Go ujrzał, upadł Mu do nóg i prosił usilnie: Moja córeczka dogorywa, przyjdź i połóż na nią ręce, aby ocalała i żyła. Poszedł więc z nim, a wielki tłum szedł za Nim i zewsząd na Niego napierał. A pewna kobieta od dwunastu lat cierpiała na upływ krwi. Wiele przecierpiała od różnych lekarzy i całe swe mienie wydała, a nic jej nie pomogło, lecz miała się jeszcze gorzej. Słyszała ona o Jezusie, więc przyszła od tyłu, między tłumem, i dotknęła się Jego płaszcza. Mówiła bowiem: żebym się choć Jego płaszcza dotknęła, a będę zdrowa. Zaraz też ustał jej krwotok i poczuła w ciele, że jest uzdrowiona z dolegliwości. A Jezus natychmiast uświadomił sobie, że moc wyszła od Niego. Obrócił się w tłumie i zapytał: Kto się dotknął mojego płaszcza? Odpowiedzieli Mu uczniowie: Widzisz, że tłum zewsząd Cię ściska, a pytasz: Kto się Mnie dotknął. On jednak rozglądał się, by ujrzeć tę, która to uczyniła. Wtedy kobieta przyszła zalękniona i drżąca, gdyż wiedziała, co się z nią stało, upadła przed Nim i wyznała Mu całą prawdę. On zaś rzekł do niej: Córko, twoja wiara cię ocaliła, idź w pokoju i bądź uzdrowiona ze swej dolegliwości! Gdy On jeszcze mówił, przyszli ludzie od przełożonego synagogi i donieśli: Twoja córka umarła, czemu jeszcze trudzisz Nauczyciela? Lecz Jezus słysząc, co mówiono, rzekł przełożonemu synagogi: Nie bój się, wierz tylko! I nie pozwolił nikomu iść z sobą z wyjątkiem Piotra, Jakuba i Jana, brata Jakubowego. Tak przyszli do domu przełożonego synagogi. Wobec zamieszania, płaczu i głośnego zawodzenia, wszedł i rzekł do nich: Czemu robicie zgiełk i płaczecie? Dziecko nie umarło, tylko śpi. I wyśmiewali Go. Lecz On odsunął wszystkich, wziął z sobą tylko ojca, matkę dziecka oraz tych, którzy z Nim byli, i wszedł tam, gdzie dziecko leżało. Ująwszy dziewczynkę za rękę, rzekł do niej: Talitha kum, to znaczy: Dziewczynko, mówię ci, wstań! Dziewczynka natychmiast wstała i chodziła, miała bowiem dwanaście lat. I osłupieli wprost ze zdumienia. Przykazał im też z naciskiem, żeby nikt o tym nie wiedział, i polecił, aby jej dano jeść.

To czasem jedyny sposób żeby uratować życie. Ktoś honorowo oddaje krew aby inny mógł ją w krytycznym momencie dostać. Dawca i biorca, czasem zupełnie sobie nieznani przez ten dar stają sią krewniakami. We fragmencie dzisiejszej Ewangelii wg. św. Marka widzimy kobietę, która od dwunastu lat cierpi na upływ krwi i dwunastoletnią dziewczynkę w której ta krew właśnie przestaje krążyć. W biblii krew to życie. W jakiejś  mierze moglibyśmy powiedzieć, że z owej kobiety uchodzi życie, a dwunastolatka jeszcze tego życia nie nabrała w pełni. W duchowej lekturze tego ewangelicznego tekstu odkrywamy pewną zależność. Dziewczynka dostaje coś co kobiecie „zbywa”. W ten sposób obydwie powracają w sobie odpowiedni sposób do zdrowia. Umiejętność brania i dawania jest w życiu duchowym bardzo istotna. Uczę się mądrze brać po to, żeby oddać robiąc miejsce na kolejne przyjęcie. Jak Jezus – oddaje życie by je znowu odzyskać  (por. J 10, 17).

Bądź błogosławiony Panie za to, że życie otrzymuje prawdziwie ten kto je traci!  (por. Mt 10, 39)

Życzę Ci dziś życiodajnych wymian

brat michał kulczycki ofm cap.


Dwudziesta ósma mila: UTW

ce8b6c4240282a7a_92035897

Dzisiejsze czytania (zajrzyj tutaj):

PIERWSZE CZYTANIE (Ml 3,1-4):
Oto Ja wyślę anioła mego, aby przygotował drogę przede Mną, a potem nagle przybędzie do swej świątyni Pan, którego wy oczekujecie, i Anioł Przymierza, którego pragniecie. Oto nadejdzie, mówi Pan Zastępów. Ale kto przetrwa dzień Jego nadejścia i kto się ostoi, gdy się ukaże? Albowiem On jest jak ogień złotnika i jak ług farbiarzy. Usiądzie więc, jakby miał przetapiać i oczyszczać srebro, i oczyści synów Lewiego, i przecedzi ich jak złoto i srebro, a wtedy będą składać Panu ofiary sprawiedliwe. Wtedy będzie miła Panu ofiara Judy i Jeruzalem jak za dawnych dni i lat starożytnych.

lub

(Hbr 2,14-18)
Ponieważ zaś dzieci uczestniczą we krwi i ciele, dlatego i On także bez żadnej różnicy stał się ich uczestnikiem, aby przez śmierć pokonać tego, który dzierżył władzę nad śmiercią, to jest diabła, i aby uwolnić tych wszystkich, którzy całe życie przez bojaźń śmierci podlegli byli niewoli. Zaiste bowiem nie aniołów przygarnia, ale przygarnia potomstwo Abrahamowe. Dlatego musiał się upodobnić pod każdym względem do braci, aby stał się miłosiernym i wiernym arcykapłanem wobec Boga dla przebłagania za grzechy ludu. W czym bowiem sam cierpiał będąc doświadczany, w tym może przyjść z pomocą tym, którzy są poddani próbom.

PSALM (Ps 24,7-10):
REFREN: Pan Bóg Zastępów, On jest Królem chwały

Bramy, podnieście swe szczyty,
unieście się odwieczne podwoje,
aby mógł wkroczyć Król chwały.
Kto jest tym Królem chwały?
Pan dzielny i potężny,
Pan potężny w boju.

Bramy, podnieście swe szczyty,
unieście się odwieczne podwoje,
aby mógł wkroczyć Król chwały.
Kto jest tym Królem chwały?
Pan Zastępów: On jest Królem chwały.

AKLAMACJA (Łk 2,32):
Światło na oświecenie pogan i chwała ludu Twego, Izraela.

EWANGELIA (Łk 2,22-40):
Gdy upłynęły dni oczyszczenia Maryi według Prawa Mojżeszowego, przynieśli Jezusa do Jerozolimy, aby Go przedstawić Panu. Tak bowiem jest napisane w Prawie Pańskim: Każde pierworodne dziecko płci męskiej będzie poświęcone Panu. Mieli również złożyć w ofierze parę synogarlic albo dwa młode gołębie, zgodnie z przepisem Prawa Pańskiego. A żył w Jerozolimie człowiek, imieniem Symeon. Był to człowiek sprawiedliwy i pobożny, wyczekiwał pociechy Izraela, a Duch Święty spoczywał na nim. Jemu Duch Święty objawił, że nie ujrzy śmierci, aż zobaczy Mesjasza Pańskiego. Za natchnieniem więc Ducha przyszedł do świątyni. A gdy Rodzice wnosili Dzieciątko Jezus, aby postąpić z Nim według zwyczaju Prawa, on wziął Je w objęcia, błogosławił Boga i mówił: Teraz, o Władco, pozwól odejść słudze Twemu w pokoju, według Twojego słowa. Bo moje oczy ujrzały Twoje zbawienie, któreś przygotował wobec wszystkich narodów: światło na oświecenie pogan i chwałę ludu Twego, Izraela. A Jego ojciec i Matka dziwili się temu, co o Nim mówiono. Symeon zaś błogosławił Ich i rzekł do Maryi, Matki Jego: Oto Ten przeznaczony jest na upadek i na powstanie wielu w Izraelu, i na znak, któremu sprzeciwiać się będą. A Twoją duszę miecz przeniknie, aby na jaw wyszły zamysły serc wielu. Była tam również prorokini Anna, córka Fanuela z pokolenia Asera, bardzo podeszła w latach. Od swego panieństwa siedem lat żyła z mężem i pozostawała wdową. Liczyła już osiemdziesiąty czwarty rok życia. Nie rozstawała się ze świątynią, służąc Bogu w postach i modlitwach dniem i nocą. Przyszedłszy w tej właśnie chwili, sławiła Boga i mówiła o Nim wszystkim, którzy oczekiwali wyzwolenia Jerozolimy. A gdy wypełnili wszystko według Prawa Pańskiego, wrócili do Galilei, do swego miasta – Nazaret. Dziecię zaś rosło i nabierało mocy, napełniając się mądrością, a łaska Boża spoczywała na Nim.

Stwarzają możliwości ciągłego poszerzania wiedzy. Pobudzają do aktywności społecznej. Ułatwiają nawiązywanie przyjaźni. Zapewniają możliwość dbania o kondycję duchową i fizyczną. Posiadają szeroką ofertę programową: wykłady, seminaria, konwersatoria, lektoraty języków obcych, koła zainteresowań kluby i zespoły tematyczne warsztaty artystyczne zajęcia ruchowe, rekreacyjne, imprezy kulturalne, turystyczne i okolicznościowe kursy, szkolenia… Jeden warunek: przynajmniej piątka otwierająca ciąg cyfr peselu. Uniwersytety Trzeciego Wieku cieszą się dziś sporym wzięciem. Czy Symeon i Anna, których spotykamy we fragmencie Ewangelii św. Łukasza byliby dzisiaj ich studentami? Trudno gdybać. Ze słuszną pokorą przyznajemy jedynie, że postawa posłuszeństwa Duchowi w jesieni życia pozwala na to żeby Bóg ich zaskoczył. Na stare lata daje się odnaleźć w Dziecku. Oto Niesztampowy, Niekonwencjonalny, Nieprzeciętny i Niebanalny Bóg! I tylko życzyć sobie pozostaje co by przyjęcie tak Ofiarowanego Pana, niezależnie już od wieku, pozwoliło mówić o sobie: jestem mężczyzną, Symeonem i znaczy to, że mam w Bogu powiernika moich spraw, który mnie słucha, ja jestem Anną, kobietą i znaczę piękna i urokliwa w Jego oczach!

Bądź uwielbiony Panie za to, że tak jest z tymi, którzy z Ducha narodzili się. Nikt nie wie dokąd pójdą za wolą Twą!

Życzę Ci dziś nietypowych zdumień

Niech Pan  Cię +

brat michał kulczycki ofma cap.


 

Dwudziesta siódma mila: gromy

may-showers--lightning-thunderstorm-sepia-hdr-james-bo-insogna

Dzisiejsze czytania (zajrzyj tutaj):

PIERWSZE CZYTANIE (Pwt 18,15-20):
Pan, Bóg twój, wzbudzi ci proroka spośród braci twoich, podobnego do mnie. Jego będziesz słuchał. Właśnie o to prosiłeś Pana, Boga swego, na Horebie, w dniu zgromadzenia: Niech więcej nie słucham głosu Pana, Boga mojego, i niech już nie widzę tego wielkiego ognia, abym nie umarł. I odrzekł mi Pan: Dobrze powiedzieli. Wzbudzę im proroka spośród ich braci, takiego jak ty, i włożę w jego usta moje słowa, będzie im mówił wszystko, co rozkażę. Jeśli ktoś nie będzie słuchać moich słów, które on wypowie w moim imieniu, Ja od niego zażądam zdania sprawy. Lecz jeśli który prorok odważy się mówić w moim imieniu to, czego mu nie rozkazałem, albo wystąpi w imieniu bogów obcych – taki prorok musi ponieść śmierć.

PSALM (Ps 95,1-2.6-9):
REFREN:Refren: Słysząc głos Pana serc nie zatwardzajcie.

Przyjdźcie, radośnie śpiewajmy Panu,
wznośmy okrzyki ku chwale Opoki naszego zbawienia.
Stańmy przed obliczem Jego z uwielbieniem,
radośnie śpiewajmy Mu pieśni.

Przyjdźcie, uwielbiajmy Go padając na twarze,
zegnijmy kolana przed Panem, który nas stworzył.
Albowiem On jest naszym Bogiem,
a my ludem Jego pastwiska i owcami w Jego ręku.

Obyście dzisiaj usłyszeli głos Jego:
„Niech nie twardnieją wasze serca jak w Meriba,
jak na pustyni w dniu Massa,
gdzie Mnie kusili wasi ojcowie,
doświadczali Mnie, choć widzieli moje dzieła”

DRUGIE CZYTANIE (1 Kor 7,32-35):
Chciałbym, żebyście byli wolni od utrapień. Człowiek bezżenny troszczy się o sprawy Pana, o to, jak by się przypodobać Panu. Ten zaś, kto wstąpił w związek małżeński, zabiega o sprawy świata, o to, jak by się przypodobać żonie. I doznaje rozterki. Podobnie i kobieta: niezamężna i dziewica troszczy się o sprawy Pana, o to, by była święta i ciałem i duchem. Ta zaś, która wyszła za mąż, zabiega o sprawy świata, o to, jak by się przypodobać mężowi. Mówię to dla waszego pożytku, nie zaś, by zastawiać na was pułapkę; po to, byście godnie i z upodobaniem trwali przy Panu.

AKLAMACJA (Mt 4,16):
Lud, który siedział w ciemności, ujrzał światło wielkie, i mieszkańcom cienistej krainy śmierci wzeszło światło.

EWANGELIA (Mk 1,21-28):
W mieście Kafarnaum Jezus w szabat wszedł do synagogi i nauczał. Zdumiewali się Jego nauką: uczył ich bowiem jak ten, który ma władzę, a nie jak uczeni w Piśmie. Był właśnie w synagodze człowiek opętany przez ducha nieczystego. Zaczął on wołać: Czego chcesz od nas, Jezusie Nazarejczyku? Przyszedłeś nas zgubić. Wiem, kto jesteś: Święty Boży. Lecz Jezus rozkazał mu surowo: Milcz i wyjdź z niego. Wtedy duch nieczysty zaczął go targać i z głośnym krzykiem wyszedł z niego. A wszyscy się zdumieli, tak że jeden drugiego pytał: Co to jest? Nowa jakaś nauka z mocą. Nawet duchom nieczystym rozkazuje i są Mu posłuszne. I wnet rozeszła się wieść o Nim wszędzie po całej okolicznej krainie galilejskiej. 

Lubelska Piesza Pielgrzymka na Jasną Górę. Roku już nie pamiętam. Grupa namiotowa. Nawałnica. Jakiś koszmar. Po nocnych zmaganiach z wodą podmywającą „tymczasowe mieszkania”, ruszamy dalej. Krajobraz obserwowanej natury nie pozostawia złudzeń. Pioruny nie oszczędzały na sile. Pomimo swej wielkości, niektóre drzewa też musiały się poddać. Dokładnie można stwierdzić w którym miejscu miały „spotkanie” z niebieską artylerią. Przykład może nie najlepszy, ale ufam, że uda się go obronić w zestawieniu z dzisiejszą Ewangelią. Patrzymy na Pana Jezusa, który w Kafarnaeńskiej synagodze naucza i uwalnia opętanego człowieka. Reakcją obecnych tam żydów jest zdumienie. Komentatorzy biblijni podpowiadają, że dosłownie byli „porażeni” nauką z mocą. List do Hebrajczyków przypomina, że Słowo Boże jest żywe, skuteczne i ostrzejsze niż wszelki miecz obosieczny, przenikające aż do rozdzielenia duszy i ducha, stawów i szpiku, zdolne osądzić pragnienia i myśli serca (Hbr 4, 12). Przenikające aż do rozdzielenia! Jezus głosi z taką mocą, że Jego słowo rozdziela demona od człowieka. W jakiejś mierze rozdziel(r)a także serca słuchających. Dotyka sedna. Trafia w czuły punkt. Przynosi wolność. Zdejmuje maski. Wali jak grom z jasnego nieba! Z tą różnicą, że na te nawałnice czeka się z utęsknieniem.

Epilog. A Jakuba i Jana, co to w tej synagodze widzieli, przy powołaniu obdarzy przydomkiem Boanerges, czyli synowie gromu (Mk 3, 17). Cały Pan Jezus…

Dobry Jezu dziękuję Ci za te wszystkie pioruny co mi serce kamienne porażają!

Życzę Ci dziś  błyskawicznych olśnień

Niech Pan Cię +

brat michał kulczycki ofm cap.


Do posłuchania:

Do innego spojrzenia: Ósma mila: mistyfikator – tę Ewangelię Kościół dał nam także we wtorek  13 stycznia.

Dwudziesta szósta mila: kolokwium

Students_GarethFuller460

Dzisiejsze czytania (zajrzyj tutaj):

PIERWSZE CZYTANIE (Hbr 11,1-2.8-19):
Wiara jest poręką tych dóbr, których się spodziewamy, dowodem tych rzeczywistości, których nie widzimy. Dzięki niej to przodkowie otrzymali świadectwo. Przez wiarę ten, którego nazwano Abrahamem, usłuchał wezwania Bożego, by wyruszyć do ziemi, którą miał objąć w posiadanie. Wyszedł nie wiedząc, dokąd idzie. Przez wiarę przywędrował do Ziemi Obiecanej, jako ziemi obcej, pod namiotami mieszkając z Izaakiem i Jakubem, współdziedzicami tej samej obietnicy. Oczekiwał bowiem miasta zbudowanego na silnych fundamentach, którego architektem i budowniczym jest sam Bóg. Przez wiarę także i sama Sara, mimo podeszłego wieku, otrzymała moc poczęcia. Uznała bowiem za godnego wiary Tego, który udzielił obietnicy. Przeto z człowieka jednego, i to już niemal obumarłego, powstało potomstwo tak liczne, jak gwiazdy niebieskie, jak niezliczony piasek, który jest nad brzegiem morskim. W wierze pomarli oni wszyscy, nie osiągnąwszy tego, co im przyrzeczono, lecz patrzyli na to z daleka i pozdrawiali, uznawszy siebie za gości i pielgrzymów na tej ziemi. Ci bowiem, co tak mówią, okazują, że szukają ojczyzny. Gdyby zaś tę wspominali, z której wyszli, znaleźliby sposobność powrotu do niej. Teraz zaś do lepszej dążą, to jest do niebieskiej. Dlatego Bóg nie wstydzi się nosić imienia ich Boga, gdyż przysposobił im miasto. Przez wiarę Abraham, wystawiony na próbę, ofiarował Izaaka, i to jedynego syna składał na ofiarę, on, który otrzymał obietnicę, któremu powiedziane było: Z Izaaka będzie dla ciebie potomstwo. Pomyślał bowiem, iż Bóg mocen wskrzesić także umarłych, i dlatego odzyskał go, jako podobieństwo śmierci i zmartwychwstania Chrystusa.

PSALM (Łk 1,69-72.74-75):
REFREN: Wielbijmy Pana, bo swój lud nawiedził

Bóg wzbudził dla nas moc zbawczą
w domu swego sługi Dawida.
Jak zapowiedział od dawna
przez usta swych świętych proroków.

Że nas wybawi od naszych nieprzyjaciół
i z ręki wszystkich, którzy nas nienawidzą,
że naszym ojcom okaże miłosierdzie
i wspomni na swe święte przymierze.

Da nam, że z mocy nieprzyjaciół wyrwani,
służyć Mu będziemy bez trwogi,
w pobożności i sprawiedliwości przed Nim,
po wszystkie dni nasze.

AKLAMACJA (Hbr 4,12):
Żywe jest słowo Boże i skuteczne, zdolne osądzić pragnienia i myśli serca.

EWANGELIA (Mk 4,35-41):
Przez cały dzień Jezus nauczał w przypowieściach. Gdy zapadł wieczór owego dnia, rzekł do nich: Przeprawmy się na drugą stronę. Zostawili więc tłum, a Jego zabrali, tak jak był w łodzi. Także inne łodzie płynęły z Nim. Naraz zerwał się gwałtowny wicher. Fale biły w łódź, tak że łódź już się napełniała. On zaś spał w tyle łodzi na wezgłowiu. Zbudzili Go i powiedzieli do Niego: Nauczycielu, nic Cię to nie obchodzi, że giniemy? On wstał, rozkazał wichrowi i rzekł do jeziora: Milcz, ucisz się! Wicher się uspokoił i nastała głęboka cisza. Wtedy rzekł do nich: Czemu tak bojaźliwi jesteście? Jakże wam brak wiary? Oni zlękli się bardzo i mówili jeden do drugiego: Kim właściwie On jest, że nawet wicher i jezioro są Mu posłuszne?

Przy okazji tego tytułu wszystkich, którzy przeczytają dzisiejszą „milę” proszę o tajemnicę Zesłania Ducha Świętego za studentów. Z perspektywy żaka sesja to w jakiejś mierze weryfikacja naukowych postępów. Są jednak i tacy wykładowcy dla których jest to osobisty czas rewizji sposobu nauczania. Czy mój własny sposób wykładania, język, styl jest na tyle ciekawy, że zachęca innych do prywatnych poszukiwań? Istnieją i dziś i jest ich niemało, oddani belfrzy, którym zależy żeby: cztery razy zet nie było dominującą zasadą edukacji. Dzisiejszą Ewangelię moglibyśmy także śmiało porównać do pewnego sprawdzianu. Dostrzegamy w niej uczniów, którzy wieczorem rozpoczynają wodną przeprawę na drugą stronę jeziora. Dotychczas, podobnie jak wielu ludzi słuchali nauk Jezusa i patrzyli na znaki, które Czynił. Teraz czas na nich. Pierwsze próba. Chrzest bojowy. I…? Bogu dzięki, że życie nie kończy się po jednym teście! „Jeszcze macie w sobie bojaźń, jeszcze za mało wiary”. Jak to dobrze, że dzisiejsze wydarzenie to dopiero 4 z 16 ewangelicznych rozdziałów św. Marka. Poduczą się. Będzie lepiej. Dzisiaj na bdb z lekka za mało. Dostateczny. Nieocenione natomiast pozostaje doświadczenie. On Jest z Nami nawet jak śpi i wydaje się, że nie widzi Naszego zmagania. Noc i sen nie są dla Niego przeszkodą. Ten egzamin i to w Niedzielę, został zaliczony na wieki wieków! Rozproszył ciemności i WSTAŁ! Odwagi! Dzięki temu, że jesteś Jego uczniem, w tym indeksie masz na imię Zwycięzca!

Uwielbiam Cię Panie Jezu za to, że oceniasz mnie w skali, której żaden człowiek nie jest w stanie wymyślić!

Życzę Ci satysfakcji nawet jeśli dzisiaj, po ludzku, jest nie więcej niż trzy!

Niech Pan Cię +

brat michał kulczycki ofm cap.